poniedziałek, 23 września 2019

Polityka cz. druga


Wprowadzana na świecie jest nowa technologia, która umożliwi nam jeszcze lepszą i szybszą komunikację urządzeń bezprzewodowych z internetem. Temat nic nie mówi, o czym będzie kilka moich słów, bo niekoniecznie o 5G, nie o technologii, choć wątek sprawia, iż zastanawiam się nad tym, a celem jest rozpoczęcie głębszego tematu.


Szwajcaria jest liderem w propagowaniu nowej technologii u siebie i aż ciarki mnie przechodzą, jak losy tego wydarzenia się potoczą oraz jak ów szczęście wpłynie na zdrowie szwajcarskiego społeczeństwa?

Z technicznego punktu widzenia technologia przyniesie nam o wiele szybszy internet,  tylko niestety kosztem większej emisji fal radiowych, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. Nowotwory z pewnością staną się częstszą zmorą społeczną i aż  tyle mogę o tym powiedzieć, ponieważ zwyczajnie obawiam się tak. Nie jak chłop zza miedzy, który się broni, bo lubię nowoczesną technologię, tylko to nic nie zmienia. Do powiedzenia o 5G będą mieć Szwajcarzy, którzy do tego mają dość górzysty krajobraz, więc więcej nadajników, więcej fal radiowych. Dla mnie jest lepiej chuchać na zimne, bo co mi po tym, kiedy nie mogę tego używać? Fale radiowe są szkodliwe, podrażniają, a nawet uszkadzają komórki, system nerwowy, a to tylko jeden mały krok do choroby nowotworowej, która często właśnie tak się zaczyna. W przypadku człowieka proces trwa wiele lat, żeby skutki były widoczne przez onkologa i gołym okiem, ale ludzie niespecjalnie przywiązują do tego uwagę.


Żyjemy dłużej od dzikich zwierząt, a na podstawie badań na nich wysnuwamy wnioski o szkodliwości różnych czynników na nasze życie. Zwierzęta są pod kontekstem zdrowia badane, ale to wiele nie mówi, na pewno nie wszystko, gdyż one  krócej żyją i umierają, zanim porobią się zmiany w ich organizmach, a nam jeszcze zostanie pięćdziesiąt lat życia w niepewności, co świadczy o ogromnej różnicy i że na wiele wniosków należy patrzeć przez przymknięte oczy, oczywiście to jest ważne, a chyba każdy zdaje sobie sprawę, jakie są procedury wprowadzania nowego lekarstwa na rynek, więc mowa jest o tym, żeby nic nie udowodnić, bo płacą za takie wieści wszelakie i różne koncerny, od przemysłu energetycznego, bo sam przesył prądu nie jest bez związku dla człowieka, poprzez gałęzie rynku związane z komunikacją mobilna.


Chciałbym, żeby wyobraźnię poruszył przykład zwierząt żyjących w czarnobylskiej strefie zakazanej na Ukrainie, którym na dobrą sprawę nie szkodzi niebezpieczne radioaktywne promieniowanie, a rośliny mają z tego nawet nielichy ubaw i tworzą nowe fantastyczne dla badacza mutacje. Zwierzęta również będą mieć mutacje genetyczne albo już je mają, a to tylko kilka pokoleń i świat nie zakończy się w kilkadziesiąt lat. Dajmy szansę żyć w takich warunkach kilkudziesięciu pokoleniom i będziemy wiedzieć konkretnie, zobaczymy na własne oczy, jakie to skutki niesie, a może my też po wojnach będziemy musieli się do tego przyzwyczaić (— nie tak daleko, stopuj myśli panie autor)? Z człowiekiem jest inaczej, choć są jednostki, które to znoszą długo, więc wszystko można podważyć, ale biorąc dane do ręki widać, że to tylko jednostki, które zwyczajnie mają szczęście, albo już cierpią.

Ogólnie nie wdając się w polemikę o sprawach związanych ze zdrowiem, które opisałem powyżej, społeczeństwo nasze ma gdzieś, zresztą widać otyłych ludzi na każdym kroku i do obłędu więcej niż normalnych, a to jeszcze bardziej szkodliwe, a nawet rakotwórcze. Myślenie o zdrowiu kończy się na tabletkach i wierze w medycynę, a czasem szamani i medycynę naturalną, nie wspominając o homeopatii, zwykłym oszustwie, bajce, że woda pamięta. Puszyści ludzie, czyli potocznie pisząc, grubasy się tym nie przejmują, a prawie każdy z nich ma, albo będzie mieć cukrzycę. Nawet artykuły na Wyborczej pojawiają się, w których Pani o otyłości tłumaczy, że jest po prostu sexy gigant być puszystym, żeby nie było, mnie się podobają puszyste kobiety i nie zmienia faktu, że to są problemy z organizmem spowodowane zaniedbaniem, a nie zrozumieniem, że brzuszek musi być pusty i trzeba się trochę poruszać, wyjść z samochodu, albo porzucić.



Wracając do fal radiowych, które mają jakiś dziwny wpływ na organizm ludzki, chciałem zwrócić uwagę na następny aspekt, ponieważ spada IQ homo sapiens na całej Ziemi i doszukuję się tego wielu czynników, zabrudzonego jedzenia pestycydami, herbicydami i nawozami, modyfikowanego genetycznie jedzenia (głównie ze względu na środki ochrony roślin, a nie same rośliny w sobie), faszerowanego antybiotykami mięsa, ocieplenia klimatu, zatrucia spalinami, ale też fal radiowych i obawiam się, iż to one tak mocno wpływają, tak bardzo negatywnie na społeczeństwa na świecie.

Patrząc na świat, wszędzie gdzieś się gotuje, od Filipin, Korei Pn., Rosji, Ameryki, Wielkiej Brytanii, Brazylii, czy nawet Polski. Być może, kto wie, czy to jest nowy podział polityczny, w którym bierzemy pierwsze skrzypce, ale obawiam się, że to zupełny przypadek, a najmocniej krzywdę budujemy dla naszej jeszcze Europy, która jako tako dba o obywatela, gdzie jest policjant, lekarz i szkoła, jedzenie i woda, a to są rzeczy oczywiste, a kiedy zastanawiamy, co kiedyś człowiek robił człowiekowi w wojnach, w tym ofiary przypisane stalinizmowi i hitleryzmowi. Bierzemy stronę czarną, złą w sobie, tych, którzy gotowi są zabić innych dla zasady, zabawy, pokazania swojej wielkości, udowodnienia innemu człowiekowi, iż jest śmieciem.

Stosunek Polaków do LGBT to sprawa szczególna, mająca źródło w kościele i historii. Poprzedni mój wpis, to fragmenty z książki, które przykleiłem, żeby Państwa wystraszyć i uświadomić, w jakiej perfumerii dziś tkwimy i jak jesteśmy słabi, kiedy wokół nas jest nieczytelne społeczeństwo z tendencją spadkową, a jak zapytać o Panią Olgę Tokarczuk, to otwierają oczy i pytają, o co chodzi. Poezję lubi jeden na tysiąc, nie wspominając o kulturze wyższej.
 Wielu z nas, sobie z tego sprawy nie zdaje, ale też nie czyta nic, a nawet czytelni nie czytają literatury fachowej, np. związanej z naszą przeszłością i stosunkiem do innych ludzi, innych nacji, narodowości i nas samych, więc ciężko im sobie to uświadomić i nie rozumieją, dlaczego trzeba innych tolerować. Na dokładkę sami dla siebie nie byliśmy lepsi i krew się lała od wsi do wsi. Krew przelana za krzywe spojrzenie i zazdrość, a w historii naszego narodu było zarazy nienawiści bardzo dużo, choćby początki państwa, potem szczególny moment okres Wiosny Ludów, mordowania panów i pożogi. Najgorsze i niezrozumiałe od dawna jest dla mnie to, że sami za/szczuliśmy żydów tak, że nie mogli się bronić przed hitlerowcami. Żydzi, którzy chcieli dać pieniądze na wojnę, którzy mówili, że chcą z nami przeciw nazistom się bronić i tylko pogarda, ty jesteś żyd, masz tu nie być, kiedy ten Żyd później zbudował jedną z większych potęg militarnych na świecie, włącznie z arsenałem atomowym, a ja śmiem twierdzić, że jakby im dać wolną rękę przed wojną, to oni jeszcze nas obroniliby. Polacy przed wojną odrzucali, bili i poniewierali, zamiast wykorzystać i zbudować silne wojsko, które może nie obroni się przed Hitlerem, ale zada mu cios. Dmowski, aż skakał ze szczęścia, jak Hitler robił porządki  z żydostwem, razem z kościołem i elitami, falangą, oenerowcami. Tamte barany wręcz ułatwiały hitlerowcom wyłapywanie i niszczenie naszych przyjaciół, jakimi byli żydzi. Polak był tak zaślepiony nienawiścią i pogardą, że nie widział przyjaciela w przyjacielu, tylko szukał go u tego, który chciał go zgładzić. Czy gdzieś na świecie są głupsi ludzie? Czy dziś nie jest tak samo, gdy wybieramy polityków PiS, którzy reprezentują poziom oenerowca, a nie demokratyczny, który będzie przyjazny naszej społeczności, naszym dzieciom albo kobietom, zwierzętom oraz lasom? Czy PiS przejął pałkę starych faszystowskich demonów? Sami Państwo oceńcie, nie mnie nos w to wtykać, choć mam bardzo radykalne i złe, wyzłośliwione wnioski. Dziś jest tak samo, społeczeństwo jest podzielone, ale nie o żydów, tylko o Żydów, którym podskoczyć nie można, więc buras sprzed telewizora Janusz z Grażyną siedzą cicho, a oni mają takie wojsko, że w tydzień nas rozłożą i spalą, dupy skopią, a jeszcze w zanadrzu mają broń jądrową, ale wujek Janusz zamienił żyda na LGBT z lewakiem i przyrodnikiem, więc nie grozi nam konflikt wojenny, choć kto wie, może oni kiedyś zaczną się mścić? Maja najlepszy wywiad na świecie i tyle wystarczy, żeby nas zgnieść i spalić.
Szczerze, jak czytam, o tym, co Polacy wyprawiali, ile łez przelałem, to narasta we mnie gorycz. Żydzi zostali obywatelami innego państwa, a nam onuce zostały, bo to byli wrażliwi i mądrzy ludzie. Dziś bez nich podział jest zupełnie inny, bo po jednej stronie są wariaci, szkodliwi ludzie, złodzieje i kanalie związane z przodującym ugrupowaniem politycznym i kościołem. Kościołem, który baranów do tego namawia, żeby głosowali na kanalie i zdrajców. Po drugiej stronie tam, gdzie żydzi jestem sam w swojej skórze, ze swoim lewackim antyklerykalnym światopoglądem, tolerancją i uznaniem praw osób LGBT oraz szczególnym stosunkiem do tych ludzi, ze względu na moje wewnętrzne współczucie, kobiet i ich praw, dzieci, zwierząt.

Znaczna część społeczeństwa jest przeżarta do suchej nitki nienawiścią do ludzi i nieważne jest narodowość, kolor skóry, oczu, włosów, orientacji seksualnej, tylko własnej nienawiści. Jeżeli nie ma wroga, zaczną się między sobą bić, a nawet zabijać, co na wsiach wcale nie jest tak rzadkim występkiem, wręcz tradycją, nie wspomnę o zabawach piłkarskich kibiców, gdzie granice są znacznie przekraczane. Tak zawsze było, nawet w Warszawie, a nawet szczególnie, gdzie terror na podwórkach miał swoje nieliche i obrzydliwe oblicze, którego źródłem była nienawiść wyniesiona z domu. Jedynym z nienawiści, innym z biedy krojenie ludzi weszło w skórę i dziś są ważnymi politykami. Reforma edukacji, inflacja, złodziejstwo, kłamstwo, kumoterstwo, nepotyzm i te wszystkie czynniki, jakie są związane z naszą panującą władzą w Polsce i zastanawiam się o uległości społecznej, nie tylko tu, ale wszędzie tam, gdzie wcześniej wymieniłem, albo powinienem wskazać. Wielka Brytania z największego mocarstwa na świecie stała się małym, nieistotnym karłem dążącym w kierunku upadku, coś na wzór Rzeczpospolitej, która w zaborach poległa po wielkim sukcesie, Unii Polsko-Litewskiej. Historia bije po oczach, jak nienawiść, mądra matka z ojcem i przestroga, nie rób tego, co doprowadzi do tragedii biedy i wojen.

Brytyjczycy rozbraja się do zera, żeby być na golasa z wystawionymi genitaliami, nawet nie mieć w zanadrzu UE, które traktują, jak wibrator w pewnej części ciała, nie widzą, iż z Europy płyną wielkie korzyści, a przede wszystkim jednego z niewielu miejsc na Ziemi, gdzie baczy się na sprawy człowieczeństwa. Stany Zjednoczone, to jakiś zacofany Trzeci Świat, a Kanada, Japonia, Australia są enklawami na świecie, bo wszędzie wokół jest źle dla człowieka świadomego, z wolnym światopoglądem.
Nie wiem, czy to wpływ fal radiowych paraliżuje Brytyjczyków, wszak, to rozwinięty kraj, ale do Europejczyków mają dystans, wydaje się, iż troszeczkę są inni, polityka różna, własna waluta, czy choćby ruch lewostronny na drogach, a na pewno nie jak społeczeństwa Skandynawskie, Niemieckie, czy ze szczególnym uwzględnieniem Holendrów, których mam za wzór w wielu dziedzinach, od polityki do zwyczajnej uczciwości społecznej. Im się to opłaca, a Brytyjczyk jest inny, zadufany, jak szlachcic Rzeczpospolitej, czeka go upadek, to widać, a brexit jest wisienką na torcie. Różnica do Holandii jest taka, iż zwyczajnie na ulicy wchodzę do Coffe Shopu i próbuje kupić haszysz, wszak tam legalnie można kupić i jakie jest moje zdziwienie, kiedy Pan sprzedawca odpowiada mi, że nie może sprzedać, chyba że jestem mieszkańcem Holandii i mam jakiś na to papier. Nie mam, dziękuję, pocałowałem klamkę. Coś jakbym przyszedł do baru i poprosił o piwo, ale sprzedawca mówi mi, że ty nie jesteś z Gdańska, więc pierdol się, nie podamy piwa. Sprzedawca był dość zdeterminowany, a jego coraz cięższy język dał mi do zrozumienia, że co chwilkę wchodzi tam turysta z podobnym pytaniem i ten biedny barman musi za każdym razem zakończyć swoją dyskusję, aż piwa nie chce sprzedać, więc wnerwiłem kolesia do czerwoności, który mnie stamtąd po prostu wypierdolił. Raz, drugi, trzeci, co kurwa jest, zwyczajnie uczciwi ludzie, co zawsze na końcu tłumaczyłem i nawet spotkałem się ze zrozumieniem, właściwie tylko raz byłem wrzucony z rygorystycznym, nie ty tu masz nie być, ale to był ten pierwszy raz. Barmani też są zdegustowani, bo w drugim mieście obok jest impra, w zasadzie o okolicy, którą wspominam, jest jednym wielki miastem. W tym drugim kilka kilometrów dalej można napić się dobrego piwa, zapalić haszysz bez kupowania, bo ludzie mili i częstują, ale też można kupić, tylko coś o pochodzeniu nieznanym i dodatkowymi substancjami, ogólnie społeczność internetowa jest zdegustowana, ale nie ma wyjścia, jak ktoś chce mieć miły wieczór, a nie jest stąd. Wyobrażę sobie, iż barmanowi to się przytrafia kilkadziesiąt razy dziennie, no to się irytuje. Jednak w Holandii są różni ludzie i patrzeć trzeba na ręce, zresztą, jak na całym świecie i jeżeli będzie taka możliwość, to zrobią wszystko, żeby zarobić, ale jeżeli można stracić interes, się wyhamują, a szemranego towarzystwa nie brakuje, ale nikt na takich w przeciwieństwie do Polski nie głosuje. Dziś Holandia to nie jak kiedyś gangsterski Amsterdam, gdzie różowe witryny z Paniami stroiły wieczorem miasto i przyciągały spragnionych Europejczyków, którzy traktowali wycieczki, jak z rodziną do Disney Landu. Witryny i w nich kobiety, które pięknością handlowały, głównie z importu, Ameryki Południowej, czy nawet czarne dziewczyny z Afryki. Na rynku w Amsterdamie była bez wysiłku szczególnego  dostępna i do kupienia kokaina, a w sklepach grzyby i inne halucynogenne specyfiki, tylko dziś, zostaje spacer po ulicach miasta, choć Coffe Shopy są wciąż otwarte i jak ktoś ma ochotę na haszysz, po prostu kupuje, ale nie ma na ulicy nielegalnych handlarzy, jak kiedyś. Kiedyś w wielu miejscach odnosiło się wrażenie, iż handlarzy narkotyków jest więcej niż turystów. Społeczeństwa się zmieniają i to ich spotkało, raz, że powiedzieli nie, a dwa, cały interes przejęła ruska mafia, więc społeczeństwo motywowało się do pewnych działań i dość mocno zradykalizowało i zamknęło na turystykę. Handel narkotykami zawsze tam był nielegalny, ale prawo dopuszcza, jest wyłom, więc można kupić, tylko lekkie narkotyki. Wydaje mi się, iż oni nie bardzo do Rosjan się ślinią, to jest bardzo rozwinięte społeczeństwo. Kiedyś dawno temu, przypominają mi się czasy spacerów w Rotterdamie, na okolicznym uniwersytecie z ludźmi, dziewczynami, które używały twardych dragów, używały heroinę, ale tak jest, gdy człowiek jest młody i poznaje świat. Choojowo jest, kiedy twoja dziewczyna jest w tym bagnie, a ty jesteś z nią i próbujesz opanować sytuację, nie potrafisz wytłumaczyć, że trzeba przestać, gdzieś jakimś strasznym płaczem i rozczarowaniem, gdzieś wokół jakiejś fontanny, nowoczesnego szklanego budynku, rozpada się związek. Stara część miasta bardziej mnie wciągała, a ja byłem wtedy wrażliwy dzieciak, który uciekł z piekła w Polsce i szwendał się po świecie. W Holandii spędziłem kawał życia i nigdy nie zapomnę kochanych króliczków szwendających się po największym na świecie porcie, przejścia na drugą część świata przechodząc przez Masstunel i jego długie schody ruchome, poranków w Amsterdamie, gdzie wielkie nadmorskie ptaki w licznych stadach mówią, że trzeba wstać i pójść do pracy. Wywierało to wtedy na mnie wrażenie i czułem potrzebę bycia tam. Niech wspomnę o pobliskich domach publicznych w Rotterdamie. Na początek przyznam, że nie jestem zły i nie korzystałem w sensie stricte seksualnym domów publicznych, bo uważam, że nie przystoi wykorzystywać kobiety, a czasem dochodziło do spotkań i straconych banknotów, ale nie za seks, tylko za rozmowę, nie tak jak Bill Clinton, który palił trawkę, ale się nie zaciągał, tylko tak, żeby poznać jakąś historię. Prostytutki dużo wiedzą, a jak się z nimi długo dyskutuje, wchodzi w środowisko, zaczynają opowiadać różne dziwne rzeczy, o których nie dowiemy się z gazet, czy telewizji. Wiedzą, gdzie jest mafia, kto zarabia na handlu narkotykami, i że śladów należy szukać na wschodzie, a to już inna bardziej skomplikowana sprawa. Holandia kiedyś była źródłem zaopatrywania Europy w narkotyki. Produkcja marihuany odbywała się wszędzie gdzie można, ale nie koniecznie w Afganistanie, bo tam czyściutka heroina przynosi największe profity i swego czasu płynęła do Europy wraz z nielegalną imigracją, a wcześniej, przed wojnami była przemycana przez Turków do Europy. Afgańczycy charakteryzowali się produkcją wysokiej jakości haszyszu, który wprost wpadał na nasze stoły, od Polski, Holandii po Niemcy. Mimo tego Holendrzy produkowali u siebie spore ilości narkotyków. Mają szklarnie, lampy, legalnie i nielegalnie, ale kokaina jest importowana z Ameryki Pd., przynajmniej tak wtedy, kiedyś było. Wracając do burdeli, wbudowana uczciwość i świadomość, jak to jest szkodliwe dla kobiet, nie mogłem wykorzystywać dziewczyn seksualnie, byłem wtedy jeszcze gówniarz, ale interesowałem się polityką. Nie potrzebowałem korzystać z usług pań za pieniądze, bo kobiet jest po prostu dużo. Tłumaczę się, ponieważ, chciałem zwrócić uwagę na to, iż zależało mi wyłącznie na dyskusji, rozmowie, dowiedzieć się o różnych problemach na świecie, o handlu narkotykami. Problemach w Holandii, ale nie tylko, bo też bywałem w burdelach w Afryce, na Bliskim Wschodzie, czy Tel Avivie. Dokładnie to samo robiłem z Izraelskimi dziewczynami, rozmawiałem, próbowałem dowiedzieć się wiele, a najczęściej były to Rosjanki, które wiedziały więcej o świecie Putina niż niektóre później napisane książki, więcej niż wszyscy dziennikarze razem wzięci. Kończyło się to różnymi przygodami, a nawet stosunkowo niebezpiecznymi. Wkręcały mnie te dyskusje i od jednej Pani szedłem do drugiej, w hierarchii wyżej. Wykorzystywałem ich wiedzę do mojego małego śledztwa.
W Tel Awiwie zdziwiłem się, kiedy trafiłem na dziewczynę z burdelu mówiącą po polsku, bo po rosyjsku rozmowa była czymś normalnym, a nawet prostszym niż komunikacja w języku angielskim. Żydówek z głębszych warstw tradycji, jakby warstw religijnych nie było wiele. Żydzi to spora grupa ortodoksów, ale też spotyka się ateistów, szczególnie rodzin z byłego ZSRR oraz mających traumę poobozową.
Wracając do narkotyków, przyznam, że ćwierć wieku temu na ulicach Amsterdamu, wciskano niewinnym turystom wszystko, co jest nielegalne, ale Europa się zmienia i marihuanę można kupić o wiele łatwiej niż kiedyś, jest w Niemczech nielegalna, ale łatwo dostępna, więc przyjeżdżają tam Polacy i Norwedzy, gdzie prawo antyalkoholowe, czy antynarkotykowe jest do granic pojebane, a nie zapobiega problemom. Chcesz się zaprzyjaźnić z Norwegiem, więc szus do Amsterdamu na ziółko, przyznam się bez bicia, że Norwegię poznałem lepiej niż Polskę i resztę świata razem do kupy. Byłem w każdej dziurze, na końcu w Kirkeness i na Południu, poznałem wszystkie fiordy, góry, myślicie, że życie jest takie proste i bez tajemnic? Gubisz się człowieku na jakiejś górze, na jakiejś wyspie i nie możesz znaleźć drogi powrotnej od dwóch dni, bo z przyjacielem Norwegiem, Arne zgubiłem drogę, wypijam skrzynkę z nim skrzynkę wódki. Jest faktem, że nigdzie nie ma takich alkoholików jak w Norwegii, Rosji i Ameryce Południowej. Byłem tam do kupy ze dwa lata życia, przez dupków w Coffe Shopach, człowiek może sobie życie złamać. Zajmowałem się przemytem alkoholu z Europy do Norwegii, Irlandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, czy nawet kilka razy zdarzyło się to w Finlandii i wiele się o świecie dowiedziałem, ale wiecie Państwo, mnie tam nie było, a wszystko jest fikcją literacką. Więc fikcyjnie transport wódki na paletach, setki kartonów piwa, papierosów, ale nigdy narkotyków stricte prawnie. Alkohol i papierosy są narkotykami twardymi w klasyfikacji, więc rozumienie prawdy powinno być logiczne. Za alkohol kiedyś musiałem zapłacić kilkadziesiąt tysięcy koron, bolało, ale co tam, straciłem jeden ładunek, a już byłem tak bezczelny, że do mnie na moją łódź maszerowały kolejki po flaszkę. Tam jak w PRL za wódkę można było wiele, o wiele więcej, a nawet policja potrafi kochać i się opiekować słusznie, bo tani alkohol, albo za darmo było niesamowicie wielkim szczęściem dla tubylców.
Jakby nie było, z której strony dupy się uczepić, to pewnie bym do Państwa nie pisał, mam po prostu pewną świadomość, którą wyrobiłem sobie doświadczeniem. W następnym akapicie postaram się Państwu przybliżyć mój stosunek do uczciwości i potem przejść do problemów Polski, ale kiedy skończę, kiedy będzie następna część, nie wiem, o ile nie skorzystam z eutanazji. Nawet nie zachęcam do czytania następnej części. Wydaje mi się tendencyjna, prosta i niedopracowana. Mam myśl, żeby ją rozkręcać i dodawać jakiś istotnych informacji, żeby zrobił się z tego zbiór bólu, jakim jest nasz kraj.

Premier Holandii do pracy jedzie na rowerze, znaczy się rowerem, a dlaczego tak nieładnie, bo mówi, że tak taniej i jest więcej pieniędzy na inne cele, na służbę zdrowia i edukację. Zostawię świat i zwrócę oczy na to, jak do tego mają się nasze świnki Gulfstream, czyli ścieki, szambo polityczne w Polsce.

Uwaga, proszę nie czytać, wszystko, co poniżej obraża uczucia religijne i wszelakie, parodia, polityki i świata. Nie do świadomości i nieprzeznaczone dla osób religijnych. Wolność słowa zamienia się w to, że zanim coś napiszę, muszę dać inwokację. Nie dla katolików.

Kuchciński, oh wait..., koorwa to inwektywa dość delikatna, bo kanalia, śmieć, gówno i zgnilizna ogranicza się do naszego słownictwa i ma się nijak, kiedy to coś śmierdzi okropnie i ma większy wymiar od naszych możliwości językowych. Od afery z Ukrainką uznałem, że po tym człowieku wszystkiego można się spodziewać. Ktoś zabija ludzi w więzieniach, nie tylko Leppera, a jest w tym jeszcze Barbara Blida i masa innych osób, których jest znacznie więcej i ostatnio kilka dni temu znowu kogoś zabili https://spottedlublin.pl/smierc-w-areszcie-sledczym-w-lublinie-wiezien-popelnil-samobojstwo/, a potem mówią, że niby sam, jak Dawid Kostecki, który założył sobie sznur na szyi i się powiesił, leżąc na koi pod kołdrą. Przykładów jest wiele, można tu znaleźć kilka nazwisk
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/zagadkowe-samobojstwa-politykow/rs4zdyr#slajd-3, albo pod tym linkiem https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/tajemnicze-samobojstwa-politykow-aa-hCbs-AbiY-vE2M.html. Wyszukiwarki są ogólno-dostępne i każdy może sobie o samobójstwach znaleźć mnóstwo informacji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ci wszyscy samobójcy są razem powiązani, to nie są ludzie przypadkowi,  oni wszyscy mają coś wspólnego z jakimiś aferami naszych rządzących politurów. Ja wskazuję palcem na tego, który kiedyś nosił okulary, tak domniemywam, ale to może być każdy inny, nie tylko prokurator generalnych, ale jego ludzie, cholera wie, czego po tym się spodziewać można. Tego nie wiemy, a po Kastawatch, chyba nabieramy pewności, że to są niebezpieczni ludzie i przypadków nie ma żadnych, to wszystko są przygotowane samobójstwa z premedytacją, czyż nie? W tym bardzo ciekawa jest obstawa sędziowska wybierana przez Ziobro. Ludzie charakterystyczni, mający problemy ze swoją pracą, ze środowiska sędziowskiego zwykłe czarne owce, które nie nadają się do normalnej pracy. Nie tylko sędziowie powiązani z Kasta, ale też np. Przyłębska, tylko to ta sama klika. Historia tej Pani jest skonfundowana i dziwna,  a jakby nie patrzeć, nie jest to osoba o wysokich kompetencjach, co widać po marnej ilości wyroków Sądu Najwyższego, jakaś katastrofa, spadek obrotów o 80%. Tak wygląda fragment polityki naszego państwa, gdzie słowo honor nie ma znaczenia, a prawo, znaczy, że można je lekceważyć i pluć na Konstytucję.

W naszej ojczyźnie wyrosło drzewo nienawiści, polityczne, takie jak premierskie kłamstwo, gówniarstwo, kłamca w okularach, który nie ma pokory, jest dość niebezpieczny i za władzę może być skłonny utopić cały naród. Notoryczny kłamca, z wyrokami, to są właśnie nasi politycy i polityka naszego kraju.

Tak zakłamanych ludzi nie powinno być w normalnym świecie politycznym, ale dziś świat dziczeje, wiruje i nie zawsze tacy są wysyłani na szafot, ale na pewno nie u nas, bo tam, gdzie silnie oddziałuje na społeczeństwo religia, we wszystkich państwach islamskich, czy nawet Rosji i tam, gdzie jest pełny zamordyzm społeczny, jak Korei Pn., bądź religijny, iż zawsze tak jest, z pogardą do innego człowieka. Jaka, która religia nie ma zupełnie znaczenia, czy to będzie fundamentalizm religijny ze strony katolika, czy arabska wiosna. Wszystko zależy, ile w tym miejscu władza ma możliwości inwigilacji i jak podległe jest jej społeczeństwo. Społeczeństwo mające skłonności do niewolnictwa o wiele szybciej ulega wpływom religijnym niż np. społeczeństwo protestanckie, które zupełnie inaczej patrzy na sprawę wiary. Wydaje mi się, że będzie miejscem religijnym jeszcze przez długie lata, a może nawet i wieki w przeciwieństwie do społeczeństwa katolickiego mającego starcie z modą, filmem, nauką z zachodu, odtrąceniem ludzi, w tym LGBT. Przykładem jest Polska, gdzie w ostatnim czasie widzimy odwrót społeczny od tradycyjnych wartości, które same w sobie nie są cenne, ani niewskazane dla nikogo, są jak tradycyjne obrzezanie kobiet w krajach arabskich, a reakcje wielu środowisk niestosowne, które chcą podtrzymać stan marazmu i biedy intelektualnej społeczeństwa oraz, a nawet poszliby głosować za zakazem wystawianych sztuk teatralnych, czy filmów.
Byłem w Teatrze Powszechnym na Klątwie i kiedyś gdzieś się o tej sztuce wypowiadałem, może pod jakimś artykułem, sam nie pamiętam, co to było, ale "Klątwa" była dobrą sztuką, jedną z najlepszych, jaką widziałem i jeszcze wtedy, kiedy niewiara społeczna w laicyzację państwa miała wielkie macki oraz wszechstronne przerażenie pożeraniem elementów życia przez kościół katolicki. Zawłaszczanie laickiej przestrzeni w urzędach i szkole, indoktrynacja religijna osób niewierzących, a szczególnie wobec dzieci nieposyłanych na religię. Nieposyłanych z różnych powodów, innej religii bądź ateizmu nieochrzczonych dzieci. Polega to na wieszaniu symboli religijnych w każdym możliwym miejscu, w każdej szkole i sali, a sama szkoła przez rok szkolny wygląda jak kościół, a nie miejsce do nauki dla dzieci. Prace szkolne wywieszane na korytarzach kończą się i zaczynają tematyką religijną, krzyży, Jezusa przez cały rok szkolny, a nie np. na święta. W klasach krzyże i obrazki symbolizujące Jezusa, Maryję, a nawet całe klasy urządzane w kościelnych salach katechetycznych, o czym wielu z nas, nie ma kompletnie zielonego pojęcia.
Zacząłem o kanalii, a skończyłem na tematyce kościelnej, ale tak w gruncie rzeczy, to ten szubrawca też za to jest współodpowiedzialny, on cały czas tkwił przy de-formie edukacji i nic nie zrobił, a dzieci dziś cierpią, bo z braku miejsc porobiły się z dziennych, szkoły wieczorowe dla dzieci. Godziny nauki są często oderwane od życia, a żeby mocniej zemścić się, wystarczy ustawić dziecku plan lekcji w tygodniu tak, że część dni chodzi do szkoły na godzinę siódmą, a drugą na godzinę 12, porównałbym ten stan do Afryki, ale tu nawet nie ma czegoś tak skrajnego w szkole, bo poza tym, że są biedne dzieci afrykański, porywane dla okupu, niewoli. Bite, gwałcone, zniewolone, ale w Polsce też nie jest idealnie, a szczególnie, kiedy instytucja pedofilów jest przez rząd ochraniania. Instytucją pedofilów jest kościół katolicki i jego wybryki, a nazywam go tak za ochranianie księży pedofilów, po czym ponowne dopuszczanie ich do dzieci. Wtrącę rzecznika praw obywatelskich, którego traktuje się jak powietrze, a na przemówieniu w parlamencie jest kilka osób, kiedy on właśnie mówi o ważnych sprawach społecznych, tylko że ludzi godnych, reprezentujących coś sobą jest tyle, ile było na ostatnim sprawozdaniu Bodnara w sejmie.

Mamy ważniejsze sprawy, jak wspomniana afera Kuchcińskiego i domniemanego gwałtu na nieletniej poniżej 15 roku życia Ukraince, wokół samobójcy, a o moralności wypowiada się coś karłowate i spasione wyglądające, jak żywy Troll z wystającym brzuchem, bez oficjalnego partnera muszącego, chociaż żyć z jednorękim bandytą i bratanicą zawsze dziewicą po czterdzieści pierwszym ślubie kościelnym wydanym przez biskupa.

Wpisy o tych pajacach powodują, że słowo staje się brutalne, ale my w tym brudzie żyjemy i nie możemy przymykać na te sprawy oczu.







c.d.n.

Kiedy nie wiem, dopóki żyję. Jest napisany, ale może będzie inny. Nie skończyłem z 5G, tym zakończę temat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz