Nie patrz na moją twarz, za parawanem aktorska wola, pierdzisława rola
Czmychaj moja paszcza
Nie patrzaj na moją dupę, na piedestale siedzi wygodnie, podest się sfuszerował
Czmychaj mój kufer
Nie patrzaj na mnie takim okiem, nie twoja sprawa, taka figa
Czmychaj moje nie twoje
Nie patrzaj bom kolorowy jak asfalt, kanarkowy wielkiego muru, zjemy wrogów rewolucji
Czmychaj moje niebieskie oczy
Nie patrz, aczkolwiek nie cały, nie chodzi, nie widzi, nie mówi, złoto jest zacne
Czmychaj, albowiem takim jest
Nie patrzaj, kiedy jestem radosny albo smutny, zatańcz disco nudy i czmychajże stąd
Czmychaj nie twój interes
Odwal się nazisto

Gad!
OdpowiedzUsuńCzmychnął przez dziurkę
od klucza
brunatny asfalt pozawijał
rokręcił deski teatru
portrety pozawieszał
Nie dawaj to co Twoje!
piedestał zajęty!
Wiersz będzie Twoją zbroją
gad jest pier...ęty!