Samotny idę po szlaku na wznak ku światu
O północy spotykam jasnego przyjaciele na swojej drodze
Wtedy rosną moje siły, albowiem czerpię energię z promieni jego
Napełnione mocą świadomości neurotyczne komórki ożywają
Wzmacniają ducha tchnienie i człowiecze bezwiednie wiersze pisze
Księżycowe promienie w nocy pomyśl, jak mocno nas łączą
Dla nas rozchodzą się przez sieć czarnego jego koloru
Wszechświat, albowiem wydaje się bezkreśnie czarny
Jak bliskie nierozłączne dusze jego księżycowej poświaty
Złączone promienie już na zawsze w naszych sercach zostaną
Utulą wszystkie misie, jakie na drodze spotkają
Puste hotele
Puste ściany i obrazy, a za nimi puste korytarze
Niezliczone ślady, krwawe płynące ku ziemi
Zielone martwe oczy, z tamtej witryny
Żołnierz wyklęty idzie przez wyważone drzwi
Lufy skierowane na oczy matki, córki, żony
Siedzi na ambonie i celuje w jej oczy
Skądże znowu, to przecież bliskiej siostry
Tylko nigdy nie wiadomo czyje one są
Wszystkie identycznie giną na polu śmierci
Żołdak walczy w imię „satrapy głupiego” i strzela do dzikich zwierząt, a czasem do dzikich ludzi, innym razem do ludzi, czasem do kurdyjskich albo nigeryjskich dzieci.
Wszędzie panoszy się przemoc i śmierć. Racjonalny pacyfizm.
GołąbZaszczepił myśli, koniec wrony
Dziubek, skrzydła oraz oczy
Doktora na słabiznę ptaszyny
Został śmierci siłą odebrany
Kornik
Denny ze mnie komik taką mam po prostu duszę
prędzej sprawdzę się jak kornik i zjem Twoją duszę.
Lista po humor
Zapiszę się na liście do kolejki po humor
Nic mi nie zrobicie jestem pierwszy w kolejce
Moja lista jest również pierwsza na liście z list
Szkoda tylko, że ona jest ze wszystkich list jest jedna
Otwieram listę i nie dowierzam, że aż uśmiech wygrałem
Pisali, że z punkcika wyszła gzika, a ja chciałem z piernika o i taka była humoru zaraza miła
*jakże, zaraza zaraziła i gzika się śmiała — fantasmagorie prawisz Panie — wy się zupełnie nie znacie :-))
Nic mi nie zrobicie jestem pierwszy w kolejce
Moja lista jest również pierwsza na liście z list
Szkoda tylko, że ona jest ze wszystkich list jest jedna
Otwieram listę i nie dowierzam, że aż uśmiech wygrałem
Pisali, że z punkcika wyszła gzika, a ja chciałem z piernika o i taka była humoru zaraza miła
*jakże, zaraza zaraziła i gzika się śmiała — fantasmagorie prawisz Panie — wy się zupełnie nie znacie :-))
Bukiety poezji
Bukiety zebrane w ogrodzie iluzji są dla Ciebie
Umorusane w poezji strumienia iskrzące się promyki
Buziaki i uśmieszki oraz smuteczki w gałgan zwinięte
Do Ciebie z uśmiechem w zupełnie rozświetlonej twarzy
Atmosfery bezbarwnej, lecz zawieje nastrojem kwiecistym
Płatków przyjaźni rozsypanych z najpiękniejszej róży
Delikatnego motylka skrzydełka, iżby tylko nie urazić
Przepłynie serduszko nawet przez wszystkie róż oceany
Natchnione światełko podpowie, że eden promieniuje
Za nasze zdrowie do sowiej myśli wierszem uwiecznionej
Zwierzęta
Zwierzęta to nasi bracia mniejsi.
Jak można nie kochać siostry, czy brata?
Również kocham wszystkie, więc ich nie zjadam.
😘☀️🍀
Znalazłem, leżało za rogiem,
Łabędzie i sowy, które napisały
Do jutra, życzę ducha pogody
Niedźwiedzie zapaść na noc w sen zimowy chciały pójść, więc do jutra, kruszynko, myszko, jutro dzień będzie kolorowy, obiecuję, stanę na jednej nodze i zakręcę pioruny oraz czarne chmury.
Niedźwiedzie zapaść na noc w sen zimowy chciały pójść, więc do jutra, kruszynko, myszko, jutro dzień będzie kolorowy, obiecuję, stanę na jednej nodze i zakręcę pioruny oraz czarne chmury.

Piękne wiersze o przyjażni
OdpowiedzUsuńTyle słów wypowiedzianych
łez ciszy, która słyszy
nocy nieprzespanych
godzin przegadanych
Pozytywne impulsy
pewność, ze jest,
że mozesz na niego
liczyć
Pomaga dżwigać ciężar
szarych smętnych smutnych
nocy i dni
Nie wiem co ta gzika
miała do piernika
ale jak z wiersza
wynika, z humorem
zjedzona.... ta gzika :)