Dawno nie podnosiłem głowy Wczoraj mnie trzasnęło światło Serce uniosło wszystkie szczyty
a potem nastała cisza przed burzą.
Pojawia się wiersz o zwierzątku ślicznym,
gryzoniu malutkim, celebrytą w ćwirkowej społeczności. #SzopSzopen i jego miłość do Pani.
Młodzież
Kocha, nie rozumie Wyszaleć się musi Ty żyjesz dla niego On tylko Cię przytuli
Przyznam się bez bicia. Szop internetowej wspólnoty Naszej sieciowej portrecistki Wytyczę wam bój Pot czoło zalewa Zdjęcie skrycie przemyca Jeno jedno ukradł Powiesił za szafą W szopie schował Dyskretnie za wierszem Szop się przechadza Elektryczną bryzę poprawia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz