Rozstanie, gdzie one na ciebie czeka
Chmury, z których schodzi ochota na życie
Kroki, przez które przemawia ostatni puk
Myśli, oswajają ostatni strzału w tuk
Słowa, przesiewają ból łona znak.
Żegnam skrycie, za nim się obudzicie
Słońce wstanie, o życiu przkypomni
Pora mroczna, nie do ciebie doszła
Chwila ptaka, gdy ostatnia chwila
Sowie dźwięki, strumienia strugi zapomnienia.
Zapomnienie
Sprowokuję, żebyś ból zadała,
Wymuszę, śmierć bliską sercu,
Zadam, cierpienie całemu niebu,
Zaleję, schyłek na sumieniu,
Przeszukam, kropelkę na cierpieniu,
Ucieknę, tunelem błogim zapomnieniu
Eutanazja
Kupiłem bilet do Szwajcarii,
tam umrę w amnezji
Przekonałem wnętrze jego,
że sensu nie ma żadnego
Cierpiałem wylewnie mocno,
nogi na drodze połamałem
Zamknąłem głowę w puszce,
na tytoń w pigułce
Zapisałem resztki myśli,
na drzewie stworzenia
Zakończyć drogi czas,
ból zamyka wszystko w nas
Śmierć
Patrzę na mroki twoje, skryte dziurki w nich zakamarki
Podstępne zwierze mnie stąd zabierze, skrzydła odwagi nadaje
Zamknie serce na zawsze, ślad zatrze, śluby zdradzi
Obietnice zostawi, tchawicy szans nie da żadnych
Szykuje zjazd z krawędzi, kiedy życie się dokręci
Zakończy wszystkie skutki, które go życiem zraziły
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz