czwartek, 6 lutego 2020

Kwaśna depresja


Wpadam w życiowe upodlenia, nad którymi nie mam żadnej kontroli.
Zasadzony kartofel zsumowany na wsi zabitej zardzewiałymi gwoździami.
Kraty na głowie, kraty na ciele, mentalnie zakratowane życiowe mgnienie.
Wbite gwoździe i spływająca krew po ciele zniewolonej immanentnej luki.
Zamknięta dusza na wypisywanie i odczytywanie wszelakich ciemięży myśli.
Zamyka w samym środku, pochłania wolność każdej inicjatywy duchowej.
Pożera najbardziej poukładane idee i nawet pragnienia zagłady.
Zabije wszystkie cząstki racjonalizmu, wszelakie oznaki inteligencji.
Zamknie ostatnie drzwi i wyrzuci klucze, nie możesz już przejść.
Dusza uwięziona w ludzkim mózgu ze wszelakimi kompleksami.
Imaginacji chwilkę myśli, kto biedakowi na moment poda lek.
Zapalone kolorowe światełka, na chromatycznej drodze, nad tunelem ze śmiechem.
W samym środku zapomnienia, upadku twarzy, kwaśnego wieczoru.
Przeżywając noc, przeżyję drugie życie, drugi świat na zastany o świcie blask.
Wizje zaczną się przesuwać z jednej strony na drugą przez pęknie kryształowe lustro.
Zaświeci nad ranem, a potem wybuchnie i upadnie roztrzaskane na milion małych.
Lustereczek, srebrnych kawałeczków, które rozłupią resztki ludzkiej głupoty.
Rozpuszczą każde myśli i zatracą wszelakie upadki, zasolą życie.
Całą rzeczywistość i cofną o tysiąc lat bądź wygrzebią zupełnie inny świat.
Zostawi opuszczony kawałeczek głowy pozbawionej impulsów ze świata.
Spalone drogi, mosty, zagłodzone koty, tęsknota i miłości sfera zadeptana.
Buciorami z brudnymi myślami obsmarowane krucjatami upadku stracona miazga.


Zapomnienie

Napisałem już wszytko
Nadeszła pora zamykać
Zatrzeć po mnie ślady
Wszystkie kamienie zmiażdżyć
Odłączyć rozum ponętny
Odciąć tlen od głowy
Inteligencji zabrać myśli
Chłodowi ciepła dostarczyć
Zabić nasze myśli


Życiowe koncyliacje

Czysta dywagacja, wiersze zabite
Rozumu rozkład, frazy upodlone
Życia szczątki, wyrazy zamglone
Pomyślunku upadek, sponiewierane myśli
Głowy rozkład, zamknięte powieki
Ciało czarne, zwęglone serce
Mentalny upadek, życia wodospad
Wiersze pokręcone, duszy słowa


Totalitaryzm

Słowo rozkwita
Kwiaty kwitną
Myśli przechodzą
Storczyki bledną
Chłód nadchodzi
Dzieci cierpią
Dyktatury chwila


Pani

Pani przewija kalendarze
Pani wierszem przywita
Pani poezja poetę zamyka
Pani tajemnica bycia
Pani oczy jak tajemnica
Pani serce głośno bije
Pani słowem rozkwita



Zabiorę skrzydła i polecę przez zielone serca

Znakiem głupota
Poziom głupoty jak procent cukru we wnętrzu
Kłopoty myśli umyślnej wewnętrznej tępoty
Lekcje trwogi obywatelskiego nieposłuszeństwa

Znakiem serca
Szerokich alteri przebiegają przez nasze serca
Krew płynąca okrakiem z północy na południe
Powroty zaćmienia i ciemność na naszej twarzy

Znakiem zielone
Kontrola na wskroś opłotkiem przez zarośle zielone
Zadrzewione wszelakie niewystające ogrody
Odrobina swobodnego przepływu powietrza

Znakiem skrzydła
Utartych ścieżek przez zieleńce małe kamyczki
Rzeczki na niebie jak śmieszne kłęby chmur
Gwiazdeczki zakręcone komecie lodowe ogony

Znakiem drobinki
Drobne kropeczki po srebrnej podniebnej drodze
Proste autostrady świetlne najdalszą drogą znikąd
Nicości trociny zabitego życia czyjejś nicości duszy

Znakiem życie
Z piasku zamki wyschną na wiór i się porozysypują
Cząsteczki życia złożone w jedną wielką całość
Słoneczne życiowe chwile w pomrocznym świcie

Znakiem słońce
Cząsteczki rozgrzane mocno zamienią świat cały
Wodorowe reakcje na powłoce wielkie wybuchy
Skutki nieodwracalne pogrążają promień boga

Znakiem wiara
Ludzkie słabości starte w strachu przeświadczenia
Mięśnie głowy zmiażdżone walcem pogrzebowym
Boga upadek i ćpanie ludzkiego psychonarcyza

Znakiem upadek
Umysłowa zaraza zabiera życiowe tęczowe drogi
Moralne upodlone bagienko z mentalnego rozkładu
Upokorzenie ego zakłamanej obłudy z samego dna

3 komentarze:

  1. Bywają takie dni,
    że wszystko wydaje się
    być zabite
    Nie śpieszą tego zmienić
    słowa łzy i sny
    Lecz kiedy spojrzysz w niebo
    jedna spadajaca gwiazda
    światło rzuci brylantowe
    Rozjaśni myśli spełni zyczenia
    marzeń rozsypie za progiem
    caly worek.
    Skrzaty klucz zawieszą na
    klamce, ktora otworzy drzwi
    do nadziei życia lepszych
    dni radosnych chwil
    Serce wypełni moc i
    kolorowe sny

    OdpowiedzUsuń
  2. Spadająca gwiazda z nieba
    w wyobraźni życie zmienia
    Wygrany na loterii srebrny
    ślad przemierzy cały świat
    Róża zamieni Wielki Wóz
    w światła mrok
    jak Wielka Niedźwiedzica
    Rozgoni wszelakie
    troski Smoka i Rysia
    na wszystkie strony i mgławice
    zimnem przeszyje
    Pulsary przemkną przez
    Psy Gończe i Warkocz Bereniki
    Pegaz w galaktyce Andromedy
    stanie na wszystkie nogi
    w puchu śnieżnym
    zaszaleje, zatrzepocze i odleci

    OdpowiedzUsuń
  3. Światła mroku
    bywają w słoneczny dzień
    Przeszyte zimnem
    tworzą puszysty bielusieńki
    śniegowych marzeń sen

    OdpowiedzUsuń