poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Mrowisko

Zbiorowisko na skraju kocich barw
pośród w piętrowej rozpiętości
Przestrzenie przepełnione
pustym neuroleptycznym echem
Rozciąga duch swoje macki
śmiechem przez mroki korytarzy
Zastaje schodowe kominy
wolnych ptaków powietrze
Poczucie gigantycznej mocy
fantazji w mrokach nocy
Zamknięte zwierciadła
na każdym piętrze czekają
Tajemnicy poczucia wolności
element opuszczenia szarości


Nicość

Mam wielkie plany, tylko małe myśli
Pogodny rozkład własnej osobowości
Sen na powierzchni gładkiej jak lustro wody
Marzenie odparte parabolą hipokryzji życia
Rozkruszone odgłosy w odległej nicości
Odbicie pamięci wokół rozgrzanych niechęci

Wiece w imieniu bezszelestnie ogołoconej ambicji
Okna zasłonięte sensem z nieprzebranej mętności
Upadające kredki z kolorów życia szarości
Dzieła przemocą postradane w kłębowisku lichoty
Opuszczone ostanie lokale w brunatnej rzeczywistości
Zostaną odtrącone słabości na brzegu marności

Rozsypane resztki miłości na końcu wersu
Rozległa rana na resztkach rozciętej duszy
Metamorfoza przytulonych cieni kwiatów
Uciekających oczu przed śladami rozumu
Ostatnich dekad zakrętów na życiowej górze wody
Ogromnej fali przez martwy ślad zapomnienia

Przejścia przez wszystkie szczeble symbolu idei
Odnowy zatraconych drobinek ostrożności
Rozwiniętej ze środka ciepła indywidualności
Światła mknącego przez zagubionych nieszczęśników
Wyschniętych lodowców przez opary naszego serca
Zapomnienia wszystkich śladów i pamięci

Siła przekazu

Śpiew jak wołanie wilka w lesie
Przeniknie przez wszystkie komórki
Piosenkę zanuci organiczna nuta
Dobrostan owoców wilczego ducha
Cudów natchnienia wewnętrznej poezji
Przenikającej przez najskrytsze skały

Rozniesie wszelkie kompletne katusze
Zniweczy ostatni symbol rzuconych kości
Roztrzaskana melodia w szumie potoku
Wstrętnych myśli nadchodzących znikąd
Z ciemnych dziur we wszechświecie szalonym
Spływającej energii myśli w otchłań nieba




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz