niedziela, 2 lutego 2020

Notatka o lekkim śnie

Notatka o niczym, o wierszu, o muzyce, o czym chcesz, lecz zupełnie o niczym jak puste niebiosa, kawałeczek pustych gwiazd, bez niczego, puste niebo. Pusta przestrzeń, puste ściany, puste chodniki, puste ulice, puste głowy i puste lice, kurzu zgiełk, śladu nie ma, śladu nie będzie, wszystko zniknie.
Fabryka snów nie działa, została zepsuta nad ranem, wykręcona, utrącona i zbezczeszczona, zakryta kratami, ciemno pod latarniami.
Latarnie pełne wiary, szczerej miłości świetlanej do mnie i jej oraz każdemu innemu stworowi stworzonej w zagrodzie myśli mojej.
Głowy opuszczone, mózgi pozostawione i starte na zawsze, lecz już teraz wiadomo, że nic z tego nie będzie, zamęczymy choroby nasze i pójdziemy spać.



Myśli głupoty

Wnioski niezgłębione, płytkie wyrazy, paradoks w idei naszej dumy, zostawmy zasady
Słowa piękne, lecz absolutnie próżne, antagonizmy dla zapisania obłudy zostawmy
Zatarte prawdy ślady, a były sprzeczności niejawne, hipokryzja do naiwnej zabawy
Ciągle nowe sprawy, tysiące, miliony, a przecież może być tylko jedna ważna myśl
Namiastki ważniejsze niż imperiały, zapędy chwały ku miłości do bycia przy życiu
 


Róża


Róża jest jak kobieta
Kwiaty niczym twarz i ciało
Kolce silnej damy i kręgosłup iście silny oraz liście
w sile jest piękna
gdy dasz jej żyć
dasz jej ciepła i wody
pozwolisz spokojnie jeść słońce
ona po prostu rozkwitnie
będzie jak piękna kobieta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz