Umysł mam sprawny i młody, tylko żyć mi się już nie chce
Zaraz odejdę na drugi koniec epoki, w tchnienia marzenie
W najdłuższej podróży już mnie tu za chwilę nie będzie
Kwiaty na grobie albo i nie, kto wie, kiedy znicze zabłysną
Oczy więcej się już nie rozewrą, jedynie drzewa zanucą
Wyszumieć lata młodości, zdołałem zabawić się chwilę
Zostawić po sobie wspomnień, tyle o ile
Na tym świecie życie moje zaraz przeminie
Zabijam się chwila, moment, drastycznie się zamorduję
Nie na sznurze lub innych pomysłów na śmierć nie użyję
Zwyczajnie choroba mnie zabije
Żona moja, nienawiść za to, że żyje
Pogardy łomot, kwiatek usycha i zaraz umrze
Pod niebiosa wyniesie mnie ostanie spojrzenie
Oczu myśli, głowy w lustrze odbicie, koniec będzie o świcie
Kocie myśli
Kocie myśli przeznaczone są wyłącznie dla ateistów! Jeżeli ktoś nie jest wyzwolony od religii i czyta, robi to na własną odpowiedzialność oraz tym daje do zrozumienia, iż jest ateistą!
środa, 5 stycznia 2022
Pamięć
Szkoda mi kotów
Córki
Chwil życia
Azbestu
Śniegu
Trawy
Drzew i ptaków
Córki
Chwil życia
Azbestu
Śniegu
Trawy
Drzew i ptaków
Kiedy słyszę piękny śpiew
Nuty ballady i deszcz
Szelest czarnej pantery
Słonecznych promieni dźwięk
W przestrzeni poza zmysłem
Pragnę oznajmić miłość
Do anielskich spojrzeń
Dla Ciebie kochanie
Piszę ten wiersz
Żebyś miała po mnie
Piękny dzień
Życia natchnienie
Nuty ballady i deszcz
Szelest czarnej pantery
Słonecznych promieni dźwięk
W przestrzeni poza zmysłem
Pragnę oznajmić miłość
Do anielskich spojrzeń
Dla Ciebie kochanie
Piszę ten wiersz
Żebyś miała po mnie
Piękny dzień
Życia natchnienie
Nie płacz
Przytul kocie moje
Czarne ogony i oczy
Tych pięknych kociąt zew
Córeczko kochana
Płaczę za Tobą
Łzy ronię dla Ciebie
Gdybym był żywy
Buzi bym dał
Już, lecz nie żyję
Ostania godzina minęła
Amen
Córeczko
Moje malutkie
Byłaś taka
Rączka jak mój paluszek
Piękna jak wianuszek
Skarbie kochany
Płaczę za Tobą
Żegnam Cię kociaczku
Płaczę przeraźliwie
Tulę maleństwo
Przytulać już na zawsze
I kochać będę Cię zawsze
Nie płaczOdszedłem na zawszeChoroba mnie zabiłaOdebrała mi życieZawsze kochać będęŁzy za Tobą ronięTęsknię straszliwieChoć zimne mam dłonieSerce stanęło na zawszeChoć zawsze w mym sercuKocham Cię bardzo
poniedziałek, 9 sierpnia 2021
Mrowisko
Zbiorowisko na skraju kocich barw
pośród w piętrowej rozpiętości
Przestrzenie przepełnione
pustym neuroleptycznym echem
Rozciąga duch swoje macki
śmiechem przez mroki korytarzy
Zastaje schodowe kominy
wolnych ptaków powietrze
Poczucie gigantycznej mocy
fantazji w mrokach nocy
Zamknięte zwierciadła
na każdym piętrze czekają
Tajemnicy poczucia wolności
element opuszczenia szarości
pośród w piętrowej rozpiętości
Przestrzenie przepełnione
pustym neuroleptycznym echem
Rozciąga duch swoje macki
śmiechem przez mroki korytarzy
Zastaje schodowe kominy
wolnych ptaków powietrze
Poczucie gigantycznej mocy
fantazji w mrokach nocy
Zamknięte zwierciadła
na każdym piętrze czekają
Tajemnicy poczucia wolności
element opuszczenia szarości
Nicość
Mam wielkie plany, tylko małe myśli
Pogodny rozkład własnej osobowości
Sen na powierzchni gładkiej jak lustro wody
Marzenie odparte parabolą hipokryzji życia
Rozkruszone odgłosy w odległej nicości
Odbicie pamięci wokół rozgrzanych niechęci
Wiece w imieniu bezszelestnie ogołoconej ambicji
Okna zasłonięte sensem z nieprzebranej mętności
Upadające kredki z kolorów życia szarości
Dzieła przemocą postradane w kłębowisku lichoty
Opuszczone ostanie lokale w brunatnej rzeczywistości
Zostaną odtrącone słabości na brzegu marności
Rozsypane resztki miłości na końcu wersu
Rozległa rana na resztkach rozciętej duszy
Metamorfoza przytulonych cieni kwiatów
Uciekających oczu przed śladami rozumu
Ostatnich dekad zakrętów na życiowej górze wody
Ogromnej fali przez martwy ślad zapomnienia
Przejścia przez wszystkie szczeble symbolu idei
Odnowy zatraconych drobinek ostrożności
Rozwiniętej ze środka ciepła indywidualności
Światła mknącego przez zagubionych nieszczęśników
Wyschniętych lodowców przez opary naszego serca
Zapomnienia wszystkich śladów i pamięci
Siła przekazu
Śpiew jak wołanie wilka w lesie
Przeniknie przez wszystkie komórki
Piosenkę zanuci organiczna nuta
Dobrostan owoców wilczego ducha
Cudów natchnienia wewnętrznej poezji
Przenikającej przez najskrytsze skały
Rozniesie wszelkie kompletne katusze
Zniweczy ostatni symbol rzuconych kości
Roztrzaskana melodia w szumie potoku
Wstrętnych myśli nadchodzących znikąd
Z ciemnych dziur we wszechświecie szalonym
Spływającej energii myśli w otchłań nieba
Zawód koteczka
nogi na kawałku podłogi
frustracje na każdej łapce
migracje futrzane, subtelne kroki
chwacka mina, puszyste ogony
poszukiwanie ludzkiej postury
szczęście znalezione, noga nadchodzi
kluczyk przekręcony, serduszko zaturkotało
traktory wystartowały, wartkie pomruki
zmartwienie nastało, cień ucieka
oczekiwanie uległo rozkładowi
smutki przeszły całego koteczka
nieszczęście grzbiet spłaszczyło
niezrozumiane oczy, głodne brzuchy
została pustka po cieniu człowieka
zamilkły kocie silniki i przykucnęły nadzieje
*Dzień Koteczka, a na dworze chmury.
Językowe kalambury, drogowskazy
Wymierające owady
Po owadach znikną zwierzęta
po nich bakterie i ktoś jeszcze
no właśnie, małpa w gołym cieście
blada jak ściana, głupia jak obora
cyniczna, karykatura obsceniczna
sobota, 15 lutego 2020
Paskudne poranka tchnienie
Pochmurno na dworze
zimno okrutnie
szron na dachach
kryształki lodu w trawie
pnie drzew z białym płaszczem
zmarznięte koty na tarasie
chory człowiek
fotel za twardy
łóżko zbyt miękkie
kocie oczy w ludzkiej głowie
przytłoczone humory
myśli sponiewierane
kawa niedobra
jedzenie jak przerażenie
torsje w imię samopoczucia
odpadły ręce
nogi się zastały
przesiąknęło rozgorycznie
czaszka rozbita
kręgosłup roztrzaskany
słomiane filary
kaprysy rozgoryczonej miny
smutne cienia mroki
warczące zwierzęta
wewnętrzna tragedia
melodia przeszłych sił
spalone nadzieje
dyfuzja smaków
szarości życia
nadziei na szczyptę kamieni
ukamienować życie
WalentynkiWalentynkowe serduszka
Jarzębinowe humory
Sklejone ciepłem wianuszki
Szlachetna spokoju głusza
Rozgrzana do czerwoności
Troskliwej chwili dusza
Strawa z cukrowych myśli
Dotyk gorącej miłości
Płynący znak pogody
Wewnętrznej radości
Koteczek
Milusiński kwiateczek
Urośnie piękny koteczek
Serduszka oczka
Czerwony języczek
Walentynkowy promyczek
Puchaty ogonek
Nosek różowy
Pychota miłości
Łapki ze słodkiej radości
Uszka aksamitnej miękkości
Czułości słoneczka
Futerkowej delikatności
wtorek, 11 lutego 2020
Jarzębina

Kolorowa bańka
ze wszystkich słodkości
Ptasich piór
zakręconych czarnych oczu
Główki potwora
rozwartego na oścież dzioba
Wszystkich chęci
w kolorowej zabawie
Ptasiego szczęścia
na jarzębinowej strawie
Jarzębinowe korale szeptem
wiersza otulone
Zamknięte kulki
soków wnętrza pasji
Oddane każde skraweczki
ptasiej miłości
Owoce nieskrywanego
uniesienia gościa radości
Melodię szczęścia ptaszyny
ślicznie zaśpiewały
Jarzębinowe korale
Czerwienią słonecznych promieni
Rozjaśnią najczarniejsze pokoje
Otuchą nasączą nasze włosy
Zamilkną kłopotów ciemne potwory
Schody przemienią w rwące potoki
Przegonią upiory trąbiące rozterkę
Odejmą grozy poprzez rozległe drogi
Udekorują życie biorące się z trwogi
Jarzębinowe korale
Jarzębinowe korale lampiony oczu
ze wszystkich słodkości
Ptasich piór
zakręconych czarnych oczu
Główki potwora
rozwartego na oścież dzioba
Wszystkich chęci
w kolorowej zabawie
Ptasiego szczęścia
na jarzębinowej strawie
Jarzębinowe korale szeptem
wiersza otulone
Zamknięte kulki
soków wnętrza pasji
Oddane każde skraweczki
ptasiej miłości
Owoce nieskrywanego
uniesienia gościa radości
Melodię szczęścia ptaszyny
ślicznie zaśpiewały
Jarzębinowe korale
Czerwienią słonecznych promieni
Rozjaśnią najczarniejsze pokoje
Otuchą nasączą nasze włosy
Zamilkną kłopotów ciemne potwory
Schody przemienią w rwące potoki
Przegonią upiory trąbiące rozterkę
Odejmą grozy poprzez rozległe drogi
Udekorują życie biorące się z trwogi
Jarzębinowe korale
Kolorem ust finezyjnie pomalowane
Odbite światło księżyca wnętrze rozpali
Fantazja złagodzi kapryśną przeprawę
Tkliwych poezji ludzkiego żargonu
Ciepła nad gałązką owoców nadziei
Otulonych ognistym dotykiem czerwieni
Grzechem energii rozgrzeje serca bicie
* fot. z sieci
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

