Obalić komunę pora
Zapukała do mych drzwi
Brunatna smrodu zaraza
Telewizja rzeką nienawiści
Ogniem podpali Wisłę
Spali wszystkie mosty
Myśli obłudą kształtowane
Nadzieję słowo przywiewa
Prawda Zewem nieba
Siłą słońca uderza
Spojrzeć wysoko wyżej
Zamknąć gwizdom oczy
Sarkastycznie na koniec wiersza dodam, iż w pełni słowa powagi
Bardzo chce mi się sikać na PiS...dę.
Jestem lewacka zaraza i dziś niegrzeczny, bo bardzo chciałbym iść do przodu, tworzyć, budować, tylko ktoś mi rzuca pod nogami kłody, więc zły w sobie rzucam wstrętnym słowem.
To już poważna choroba społeczna albo to, że nigdy w życiu nic nie ukraść, nikomu w twarz nie napluć i ogólnie być przyzwoitym człowiekiem to w czasach dzisiejszej władzy kościoła straszne zło.
Odzywa się we mnie zew niechęci do instytucji, która agituje w wyborach i zmienia wyniki wyborcze. Kościół Katolicki w Polsce oskarżam o wpływ na wyniki wyborcze i władzę PiS oraz nadchodzący upadek gospodarczy naszego państwa.
Za karę instytucję należy delikatnie albo z hukiem eksmitować z Polski.
Dziękuję, a zarazem dobranoc.
Na koniec zapraszam do marzeń dorosłych, które z zewnątrz wyglądają, jak w potrzebie zew dziecięcia.
https://mysikoci.blogspot.com/p/ludzie-czy-wy-sobie-zdajecie-sprawe-co.html
Dziękuję, a zarazem dobranoc.
Na koniec zapraszam do marzeń dorosłych, które z zewnątrz wyglądają, jak w potrzebie zew dziecięcia.
https://mysikoci.blogspot.com/p/ludzie-czy-wy-sobie-zdajecie-sprawe-co.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz