Wąż
Mój przyjacielu wensze są wenszonce i wieszące, znaczy się, drogi człowieku po ludzku znaczy węże niewierzące.
Wonsz niewieszący, sam nie wiem, skąd ciągle na końcu języka wychodzą takie fantazje słowne, próbuje się ich pozbyć, ale ciągle wracają cholerne wensze. Może jak już się podzielę z nimi szerszą widownią, to mi wyjadą z głowy. Tak Drodzy Państwo oto wensze, #jprld, oszalałem. Jak wiadomo, według Pliniusza Starszego słonie mają zimną krew, ale to wieki temu było, wali farmazony, słoni nie ma, nieliczne naturalne węże się ostały, bo tych nienaturalnych jest ogromny, rzekłbym nawet, iż jak krosty chorego na ospę oraz wysyp plugastwa na całej planecie. Wąż jest istotą bezrozumną, która może się znienacka na nas rzucić i swym zimnym jadem oblać, uderzyć boleśnie a czasem ze wściekłości gorącym jadem polać, aż zrobi się zimny, bo się właśnie wygrzewał na słońcu.
Oczywiście po głowie chodzi wąż ogrodowy, bo jak go puścić to skacze na wszystkie strony i leje wodą gdzie popadnie.
Żywoty węży ogrodowych część pierwsza i ostatnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz